JESTEM SAMOTNA CHOCIAŻ MAM MĘŻA - ''TO STEREOTYPY NISZCZĄ WSPÓŁCZESNE RODZINY







         Jestem skazana na samotność,chociaż mam syna i męża.I CO Z TEGO.....Jak nie mam z kim po gadać o problem,co mnie boli i w ogóle.Mąż za granicą tyle co gadam przez telefon.A przez telefon to i przytulić się nie da .Lipa .Cholera jest nasza klasa,pogaduszki,facebook,komentarze wszyscy mają mnóstwo znajomych i przyjaciół ,no i gadają spotykają sie a ja jako matka to co kawa w domu przy stole i gadanie do lustra.



TO OSAMOTNIENIE TO NA PEWNO CHWILOWE ,LECZ WKURZA MNIE CZASAMI.Bo i nie mam koleżanki ,a ni przyjaciółki ,a z rodziną to jest dobrze tylko na zdjęciu.




Dzisiaj za to o samotności matek mówi się niewiele.
Ale dzisiaj już nie można wypuścić dzieciaka z kluczem na szyi. Dziś już nie można dać pasem w dupę, żeby się słuchało. Dziś już nie można olać diety, olać szczepień, olać szkoły, olać wychowania, olać wszystkiego i pozwolić, żeby wychowywała je „ulica”, czyli plemię.
Dziś może mamy mniej pracy fizycznej, nie pierzemy w rzece, zmywamy w zmywarkach, jeździmy samochodami, ale ciężar psychiczny, jaki spoczywa na każdej jednej matce, jest wielokrotnie wyższy, niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu.
I do tego w naszym otoczeniu jest coraz mniej osób, z którymi można o tym porozmawiać.
Kiedyś dorwałam na ulicy jakąś dawną znajomą i ucieszona tym, że nie jest ona ani moim dzieckiem, ani moim chłopem, ani moimi rodzicami, na pytanie, co tam u mnie, wyparowałam z grubej rury:
- Mam dość bachora, dość moich starych, dość wszystkiego! Pierdolę tabelę żywienia! Powinnam dostać dyplom z żywienia niemowląt! I tak każdy ma to w dupie i po kryjomu mu chleb daje! Czasem wstaję rano i mam ochotę na odległość rzygać! I każdy dzień: on i ja, on i ja, on i ja. I ten pieprzony plan dnia, którego nawet zmienić nie mogę, bo niby na co?  Mam dość! Wpadniesz na kawę?
I okrasiłam to przemiłym uśmiechem.
Znajoma bardzo szybko sobie poszła.
I w zasadzie nie ma komu powiedzieć, że dziecko cię czasem wkurza, piersią karmić nie lubisz, cierpliwość przy śniadaniu kończy się czasami za czwartym wypluciem kanapki, a kilka razy miałaś ochotę wymknąć się nad ranem z łóżka i wrócić dopiero wieczorem. Mówisz to do lustra.Mam dość czasami a wy nie.ALE czasami boje się mieć koleżankę bo zaraz zaczyna się głupia zazdrość boty to masz ,a ja tego nie mam .A to tak robisz a,ja tego nie robię .TO MNIE WKURZA.I czasem to już sama mam kłębiaste myśluny.


Pamiętaj, że fakt, czy ktoś jest samotny, czy tworzy związek, nie powinien być kryterium wartościowania człowieka. To, że akurat jesteś sam, nie oznacza, że jesteś gorszy! Partnerstwo przecież też nie gwarantuje braku odczuwania osamotnienia. Jakże miłym odkryciem jest doświadczenie, że będąc samemu, wcale nie jest się samotnym.Wiele współczesnych kobiety mają prawo czuć się samotnymi matkami nawet jeśli żyją w stałych związkach, ponieważ to zwykle na nich spoczywa cała odpowiedzialność za wypełnianie obowiązków domowych. Gdy ich mężowie tymczasem całymi godzinami, a nawet dniami przesiadują w pracy, a kiedy przychodzą do domu są bardzo zmęczeni i szybko idą spać.Podkreślam ,że samotnymi matkami mogą nazywać się bez żadnych wyrzutów sumienia także te kobiety ,których partnerzy wyjechali za chlebem zagranice tak jak u mnie jest.I to już trwa długo.My jesteśmy ewidentnie samotnymi matkami,niezależnie od tego jaki mamy stan cywilnny .Mężatka lub panna co ma partnera,to mało istotne. Samotną matką równie dobrze może być kobieta, która w pojedynkę opiekuje się domem i dziećmi, a jej mąż tuż obok beznamiętnie przygląda się temu wszystkiemu leżąc na kanapie zmieniając kanały w telewizorze. Ale faceci tak mają.
A WY nie czujecie sie samotni chociaż macie bliskich koło siebie?
Czekam na komentarze............
Długo mnie nie było bo monitor był w reperacji i nie miałam jak pisać bloga.Zawsze coś..........
http://matkatylkojedna.pl/samotnosc-w-matce/z tej strony kawałek tekstu spisałam małe sprostowanie ale to tylko ci,ci .malutki wersik
Prześlij komentarz

Popularne posty