Hasło- NOCNIK

Niektórzy rodzice sadzają dziecko na nocnik, ledwo ono w ogóle nauczy się siadać. Stąd zapewne historie o ośmiomiesięcznych niemowlakach siusiających do nocnika. Oczywiście może się zdarzyć, że maluch, który spędza na nocniku dużo czasu, akurat wtedy zrobi kupę lub siusiu. Ale to czysty przypadek. Dziecko powinno w sposób naturalny, fizjologiczny, dojrzeć do pożegnania z pieluchą.

Jeśli więc twój dwulatek "jeszcze" nosi na pupie pieluchę, nie masz się o co obwiniać. To ty masz rację, a nie szwagierka, sąsiadka czy ciocia, dla których niemowlę pogodzone z niezrozumiałymi wymaganiami i udręką przesiadywania na nocniku jest "lepiej rozwinięte" i "grzeczne".

Większość dzieci zaczyna korzystać z nocnika mniej więcej w drugiej połowie trzeciego roku życia. Dziewczynki zaczynają panować nad zwieraczami zazwyczaj nieco wcześniej od chłopców. Wydaje się, że używanie jednorazowych pieluszek opóźnia sprawę - dziecko nie czuje, że ma mokro, więc zasiusiana pielucha wcale mu nie przeszkadza. Choć z drugiej strony napęczniały pampers musi być trochę niewygodny dla energicznego i ruchliwego dwulatka.


Przeważnie jest tak, że im większą wagę przywiązujemy do treningu czystości, im więcej stresu, zamętu, irytacji i złości wokół nocnika, tym gorsze efekty. Tam, gdzie sprawy toczą się naturalnym biegiem, a malucha oswajamy z nowymi możliwościami i łagodnie zachęcamy do zmiany, o wiele łatwiej o sukces.

Zamiana pieluchy na nocnik to bardzo skomplikowany proces. Wymaga od malucha opanowania kilku ważnych umiejętności. Początkujący użytkownik nocnika musi przecież:

1.zauważyć, że chce mu się siusiu;

2.skojarzyć, co to oznacza (że zaraz zacznie siusiać);

3.powstrzymać się przez chwilę;

4.wiedzieć, co dalej robić (powiedzieć mamie albo pobiec do nocnika).
NIE tak  szybko

Nocnik. Wybierz raczej konwencjonalny kształt - niektóre maluchy zupełnie nie rozumieją, dlaczego mają siusiać foce na plecy albo krasnoludkowi na głowę. Niezależnie od kształtu rzecz musi być solidna, stabilna, wygodna, bez ostrych kantów i drobnych elementów.

Odpowiednia garderoba. Przy pierwszych nocnikowych próbach liczy się dosłownie każda sekunda, więc zapomnij o szelkach, paskach, kombinezonach, guzikach i zatrzaskach. Najwygodniej jest latem. Wtedy maluch może chodzić po domu z gołą pupą, a na wyjścia dobrze jest zaopatrzyć się w sporo luźnych, łatwych do zdejmowania majteczek.


Książeczki, których bohaterowie opanowują właśnie trudną sztukę korzystania z nocnika (ewentualnie zdjęcia maluchów na nocnikach, np. w poradnikach dla rodziców). Ważne, żeby nie przedobrzyć i nie bombardować dziecka historiami o nocniku pięć razy dziennie i jeszcze raz na dobranoc. Wystarczy przeczytać książeczkę i opowiedzieć, o co chodzi.

Siusiająca lalka. Może być bardzo pomocna, o ile będziecie się nią bawić bez natrętnej dydaktyki. Najpierw może nosić pieluszki (np. podpaski), a potem przesiąść się na nocniczek.

Coś do wycierania kałuż, np. mopy (w dużej ilości).lub szmaty i wiadro
U mnie Kuba siada na nocnik w ubraniu po woli go ucze ale jeszcze nie chce robic sziusiu do nocnika niby mówi że zrobi sziusiu lub kupkę.Ale jeszcze nie chce do nocnika ja go nie zamierzam zmuszać na wszystko jest czas tak myślę.Ale pamiętaj! Ważne, żeby nie przedobrzyć i nie bombardować dziecka historiami o nocniku pięć razy dziennie, i jeszcze raz  na dobranoc;  przypominać o konieczności siadania na nocnik na każdym kroku.  Takiej sytuacji nie zniósł by nawet dorosły
 JA NA PEWNO BYM TEGO NIE ZNIOSŁA JAK KTOŚ BY MI WIERCIŁ DZIURĘ W BRZUCHU.
3 komentarze

Popularne posty